-Dzięki Justin! Serio, dzięki, że jej pomogłeś. - a więc Justin. Muszę przyznać, że jest bardzo przystojny. Uśmiechnęłam się do niego nieśmiało co on odwzajemnił.
-Ymm... Hope. - przedstawiłam się. - Chodź do kuchni opatrzę cię czy coś.
-A więc nadzieja... - uśmiechnął się kiedy zaczęłam wycierać z jego twarzy krew gdy on siedział na blacie.
-Ech... tak. - zaśmiałam się. On jest naprawdę gorący! A na dodatek cały czas się na mnie patrzy... Przestań!
-Czemu się tak patrzysz?! - zapytałam speszona...
-No wiesz... nie zawsze tak ładna dziewczyna opatruje ci ranę. - uśmiechnął się. Czy. On. Właśnie. Powiedział. Że. Jestem. Ładna?! O. Mój. Boże!
-Nie zawsze przez tą dziewczynę obrywa się w twarz. - zaśmiałam się czując, że się czerwienie.
-Cóż... było warto. - uśmiechnął się. I co ja mam teraz powiedzieć? Ymm...
-O! Siema stary! - krzyknął znajomy głos. Kiedy spojrzałam się w tamtą stronę zobaczyłam... Harry'go. To oni się znają? Cóż, głupie pytanie. Skoro Liam go zna to on też...
-Cześć! Dawno cię nie widziałem! - zaśmiał się do kolegi.
-Taa... troche minęło. - uśmiechnął się do niego. - A jak tam u Emmy? - Emmy? Kto to? - Nadal jesteście razem? - Och... a więc to jego dziewczyna...
-Ymm... od miesiąca nie jesteśmy razem. - po tych słowach spojrzał na mnie. Ja szybko odwróciłam wzrok i przepraszając wyszłam z kuchni. Nie żeby coś ale zrobiło mi się niedobrze ale jednak nie wymiotowałam. Po zakończeniu imprezy postanowiliśmy zostać w Harry'go.
-Liam? - zapytałam nieśmiało...
-Hymm...?
-A gdzie ja będę spać?
-Ymm... pójdziesz spytać się Harry'go? Ja muszę jeszcze się nimi zająć. - wskazał palce na leżące na podłodze jakieś dziewczyny.
-Ok... - i ruszyłam na górę. Nigdzie go nie ma więc jedyne miejsce to... jego pokój. Stanęłam przed drzwiami i lekko zapukałam. Ciche 'Czego' wydobyło się z pokoju a po chwili drzwi otworzyły się a przede mną stał on w samych bokserkach.
-Umm... bo... ja... nie.. gdzie. - jąkałam się. Kurwa! - Bo ja nie wiem gdzie mogłabym spać . A Liam kazał mi przyjść do ciebie i się spytać, więc się pytam. - powiedziałam szybko na końcu przygryzając wargę. Te tylko się zaśmiał.
-Możesz spać u mnie. - powiedział obojętnie odchodząc od drzwi pozwalając mi przy tym wejść. Pokój był czarny tylko na jednej ścianie widniał biały pas na środku. Niepewnie siadłam na łóżku, w którym on już leżał. Postanowiłam spać w tym co mam, tylko zdjęłam buty. Położyłam się jak najdalej.
-Czemu ty mnie tak nie lubisz? - zapytałam po najdłuższych cichych minutach mojego życia.
-Kto powiedział, że cię nie lubię? - zapytał.
-Nikt... po prostu się tak zachowujesz... - nie odpowiedział. Powoli zaczynałam robić się śpiąca. Po chwili zasnęłam.
***
Od tamtej imprezy minęły dwa tygodnie. Dzisiaj jest sobota. Dopiero co wstałam a już nic mi się nie chce... Wybrałam jakieś cichy i poszłam do łazienki wziąć prysznic. Włosów postanowiłam nie myć. Po skończonym prysznicem ubrałam na siebie krótkie spodenki, biały top i podkolanówki.
http://www.polyvore.com/wtf/set?id=141270420
Po godzinnym oglądaniu jakiegoś filmu zrobiłam się trochę głodna. Zeszłam na dół do kuchni przygotować sobie coś do jedzenia. Hymm... chyba zrobię sobie jajecznice...
-Nie wiedziałem, że masz tatuaże... i to takie. - podskoczyłam na dźwięk tego głosu. Cholerka! Szybko odwróciłam się i zaczęłam iść tyłem próbując obejść wysepkę kuchenną nie strącając nic po drodze...
-Co? Jakie tatuaże... przewidziało ci się. - powiedziałam szybko trochę plątając sobie przy tym język.
Ona jak zawsze tylko się zaśmiał i szedł w moją stronę. Za każdym jego krokiem w przód ja robiłam dwa w tył dopóki nie zderzyłam się ze ścianą. Chłopak podszedł do mnie i lekko obrócił w bok by przyjrzeć się dwóm, czerwonym kokardkom na udach. No pięknie! Nawet Liam o nich nie wie!
-Ty? I Tatuaż? No, no... nie spodziewałem się. - zaśmiał się szczypiąc moje udo. Dupek!
-Ha ha ha... Bardzo śmieszne. Jak komuś powiesz to cię zabiję... - warknęłam.
-Ty? Mnie? Dobre mała,,, ale niby czemu miałbym nikomu nie mówić? Hymm? - zaśmiał się.
-Po prosu proszę cię... nikomu nie mów! Nawet Liam o nich nie wie... - zrobiłam maślane oczka i spojrzałam na niego błagalnie. - Proszę! Proszę! Proszę! - zrobiłam minę szczeniaczka. Ten tylko zachichotał i skinął głową.
-A teraz lepiej idź włóż długie spodnie czy coś bo chłopaki zaraz tu przyjdą. - powiedział. Szybko myknęłam na górę i przebrałam się. Założyłam jakieś getry i nową bluzkę od tego jakieś stopki i kilka bransoletek. (bez butów) Zeszłam powoli po schodach na dół skąd dobiegały śmiechy.
-Hej! - krzyknęłam wchodząc do kuchni.
-Cześć! - krzyknęli równocześnie co wywołało u nas śmiech.
-Stęskniłem się za tobą! Tak dawno cię ni widziałem! - krzyknął Niall rzucając się na mnie żeby mnie przytulić.
-Tak! No... dawno się nie widzieliśmy! To aż kurde jeden dzień! - zaśmiałam się.
-Cześć Hoop... - powiedział Harry.
-Hej. - powiedziałam i posłałam mu uśmiech... Przez resztę czasu wygłupialiśmy się tak jak zawsze.
***
-No mówię ci... to było coś. - powiedziała Zoey opowiadając mi o tym co robiła na urodzinach ciotki. - A tak w ogóle to super wyglądasz.
-Um... dzięki. Ty też wyglądasz ślicznie. - miałam na sobie czarną spódniczkę i czerwoną koszulę.
http://www.polyvore.com/cgi/set?id=141904478&.locale=pl
-Dzięki. A ty jak spędziłaś weekend? - zapytała.
-Nudno... cóż, no prawie. Całą sobotę spędziłam z chłopakami.
-O! O wilkach mowa. - zaśmiała się dziewczyna i wskazała palcem na grupkę chłopaków idących w naszą stronę.
-Hope... mogę cię prosić na chwilę? - zapytał Hazz...
-Pewnie.
-Pewnie.
-Wiesz... pamiętasz jak ci obiecałem, że nikomu nie powiem o twoich tatuażach? - kiwnęłam głową.
-No więc chce coś dostać za milczenie a mianowicie...
********************************************************************************
Hejka! Sorry że taki krótki ale muszę się sprężać żeby nie było że jestem na kompie :D Mam NADZIEJĘ xdd że spodobał wam się rozdział bo mi coś tak nie zbyt ;/ Jednokierunkowych!
********************************************************************************
Hejka! Sorry że taki krótki ale muszę się sprężać żeby nie było że jestem na kompie :D Mam NADZIEJĘ xdd że spodobał wam się rozdział bo mi coś tak nie zbyt ;/ Jednokierunkowych!
rozdział super!! ale masz nie kończyć w takich momentach !! ;* czekam na next ;D
OdpowiedzUsuńŚwietny! :*
OdpowiedzUsuńNext!!!
OdpowiedzUsuń